czwartek, 9 października 2014

jesień...

heh... jesień złota polska. a u mnie złota niemiecka... ;p bo ja na obczyźnie... ależ  mnie ciągnie z powrotem... popatrzeć na mój ogródek... na moje niedawno jeszcze zapełnione grządki...
miałam posadzić sobie swój czosnek... :/
a i przed wyjazdem zapomniałam/nie zdążyłam/wypadło mi z głowy żeby wsadzić cebulki... a mam przecież i zeszłoroczne... i w tym roku dokupiłam sobie ... narcyzy, hiacynty, krokusy... :(
ale może się zmobilizuję i przyjadę w międzyczasie...
tu jest tyle głogu! a ja się u mnie w okolicy naszukałam i prawie nic nie znalazłam! muszę wybrać się tutaj na szaber i przywieźć sobie ile się da! :) i tarninę znalazłam ;D
nie mam co wstawiać... nie wiem co tam u moich roślinek... czy się rozwijają... czy je tam coś podjada... czy walczą o przetrwanie z chwastami...
tęskno mi... ale mam nadzieje że Moje Małe Miejsce Na Ziemi się na mnie nie obrazi...:/

ale mam za to książki ogrodnicze ze sobą... czerpię inspiracje stąd gdzie jestem... przeglądam blogi... podpatruję innych... czytam, buszuję, podglądam... by na wiosnę znowu ruszyć pełną parą!


Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Rok temu moja koleżanka z powodu różnych zawirowań cebulki tulipanów posadziła w grudniu. Wyrosły pięknie, więc teoretycznie też masz jeszcze czas. Byleby mróz nie dokuczał nadmiernie, bo wówczas bez kilofa nie masz po co wchodzić na rabaty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo... jak miło! to mam nadzieję, ze w tym roku zima również będzie dla nas łaskawa ;D pozdrawiam!

      Usuń
  2. Hej! Dziękuję za wizytę. Coś widzę, że będę musiała u Ciebie pobuszować w tematyce oczyszczania organizmu. ;)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń