tralala!!!!! mam wjazd ;D
mój własny, piękny, świeżutki wjazd ;D
na zdjęciach stan przed i po . zdjęcia przed były robione wczoraj po południu...
fajowo coooooooo.....?
jako że dziś sobota, myslałam, że panowie zaczna gdzieś koło 10. więc ja sobie na spokojnie przyjechałam... a tu patrze, koparka już stoi i własciwie to załatwili trochę moich dylematów... bo zastanawiałam się czy nie zostawić tej wierzby... ale jak już przyjechałam, to jej nie było, więc sprawa się wyjasniła ;p
ale jedno co mi troche szkoda, to to ze nie udało mi się uratować kamieni z tego ogniska... szkoda, bo fajne były... przydałyby mi się.no ale nie ma co narzekać... amm za to fajowy wjazd ;D
w poniedziałek przyjedzie następna brygada i wyłożą mi go kostką brukową...
***
poza tytm dzisiaj działo się strasznie duzo rzeczy... oprócz wjazdu wykorzystałam niecnie pana z koparką do zrobienia mi paru rzeczy...
"zrównał mi z ziemią" wylewki pod dawnymi szopkami sąsiadów..
i oczyścił i wyrównał mi teren wokół wiśni. jedna wiśnia poszła do ziemi, ale i tak nic z niej by nie było, bo jakaś taka sucha i nie rodziła owoców. trudno, zxostało mi jeszcze trochę innych drzewek ;p a w tym miejscu gdzie rosła, to w sumie w przyszłości mogłabym sobie zrobić furtke na ogród, więc to nawet dobrze, że znikła... no bo sami popatrzcie...
i zdjęcia całości. jeszcze w paru miejscach mógłby mi pan powybierać... ale mam telefon, będziemy działac ;D
***
no i kolejna fajna rzecz dzisiejszego dnia... zwołałam chłopaków do uprzątnięcia ostatniej szopki... tzw "kuchni" :)
chłopaki dzielnie mi to oprzątnęli... duuuuużo tego było... w poniedziałek mają zabierać śmieci wielkogabarytowe, więc dzisiejsze sprzątanie było niejako wymuszone tym terminem ;D
ale warto było, bo oto efekty ;D
przed szopką...
i w środku...
teraz wystarczy załatać dach i jedną ścianę i już można prawie zamieszkać ;p hehheh
super dzień!!!!! jestem heppi ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz