czwartek, 7 sierpnia 2014

książkowe inspiracje ;D

moje numero uno!
kopalnia wiedzy o ogrodzie warzywnym... zero chemii... tylko pielęgnacja, zapobieganie a jak już się coś dzieje to naturalne receptury.... POLECAM!!!!!!!







heh... no i skończyłam... czytałam na raty, ale w końcu przeczytałam... i się jeszcze bardziej rozmarzyłam... ja też już tak chcę... :(







jestem w trakcie czytania. myślę, że wiele wykorzystam w przyszłości. nie wszystko, bo u mnie raczej gór nie ma, ale wniosło dużo pomysłów i inspiracji...







jeszcze nie czytałam. zamówiłam ją z księgarni, bo w sumie była bardzo niedroga. na pierwszy rzut oka lekka i przyjemna lektura, ale zobaczymy jak skończę. ale na razie muszę zacząć ;p 




no to to by było na tyle dzisiaj ;p
pozdrawiam!


sobota, 2 sierpnia 2014

wjazd!

tralala!!!!! mam wjazd ;D
mój własny, piękny, świeżutki wjazd ;D
na zdjęciach stan przed i po . zdjęcia przed były robione wczoraj po południu...







 fajowo coooooooo.....?
jako że dziś sobota, myslałam, że panowie zaczna gdzieś koło 10. więc ja sobie na spokojnie przyjechałam... a tu patrze, koparka już stoi i własciwie to załatwili trochę moich dylematów... bo zastanawiałam się czy nie zostawić tej wierzby... ale jak już przyjechałam, to jej nie było, więc sprawa się wyjasniła ;p
ale jedno co mi troche szkoda, to to ze nie udało mi się uratować kamieni z tego ogniska... szkoda, bo fajne były... przydałyby mi się.no ale nie ma co narzekać... amm za to fajowy wjazd ;D

w poniedziałek przyjedzie następna brygada i wyłożą mi go kostką brukową...



***


poza tytm dzisiaj działo się strasznie duzo rzeczy... oprócz wjazdu wykorzystałam niecnie pana z koparką do zrobienia mi paru rzeczy...

"zrównał mi z ziemią" wylewki pod dawnymi szopkami sąsiadów..




i oczyścił i wyrównał mi teren wokół wiśni. jedna wiśnia poszła do ziemi, ale i tak nic z niej by nie było, bo jakaś taka sucha i nie rodziła owoców. trudno, zxostało mi jeszcze trochę innych drzewek ;p a w tym miejscu gdzie rosła, to w sumie w przyszłości mogłabym sobie zrobić furtke na ogród, więc to nawet dobrze, że znikła... no bo sami popatrzcie...



i zdjęcia całości. jeszcze w paru miejscach mógłby mi pan powybierać... ale mam telefon, będziemy działac ;D






***

no i kolejna fajna rzecz dzisiejszego dnia... zwołałam chłopaków do uprzątnięcia ostatniej szopki... tzw "kuchni" :)

chłopaki dzielnie mi to oprzątnęli... duuuuużo tego było... w poniedziałek mają zabierać śmieci wielkogabarytowe, więc dzisiejsze sprzątanie było niejako wymuszone tym terminem ;D


ale warto było, bo oto efekty ;D

przed szopką... 


i w środku...





teraz wystarczy załatać dach i jedną ścianę i już można prawie zamieszkać ;p hehheh





super dzień!!!!! jestem heppi ;D




wtorek, 29 lipca 2014

dzieje się...

ojjjj... tyle się dzieje, że sama już nie nadążam... ale mam jeszcze siły więc nie jest źle ;D



WARZYWNIAK:  heh... tutaj i porażki i powodzenia.
porażką są moje ziemniaki... odpuściłam walkę ze stonką. znaczna część zielonych części została przez nie smacznie przetrawiona...

kolejną porażką jest kapusta pekińska. część wybiła w kwiaty, a pozostała część poczerniała na brzegach i zaczęła psuć się od środka. czytałam, że to od suszy i deficytu wapnia. cenne rady z sierpniowego "Działkowca" ;) polecam!
na zdjęciu jedna jedyna kapusta która jeszcze znośnie wygląda ;p



dynia na pestki niestety nie wzeszła.
a buraków mam całe 5 szt :P mimo wysiania 3 różnych gatunków :P chyba to nie jest dobry rok na buraki ;p






a sukcesów też trochę jest ;D
cukinia obrodziła mi w 3 różnych kolorach: biaława, jasnozielona, ciemnozielona i do tego ta okrągła. kabaczki dojrzewają :) wszystkie plonują i czują się dobrze ;D
   
pomidory rosną, ale trochę się zadżungliły. jak je poprzerzedzam, to może w końcu zjem jakiegoś pomidorka ;D
 

ogórki też się rozkręcają... tylko coś te ogórki melonowe takie oporne jakieś... no ale poczekamy zobaczymy... białe ogórki i te okrągłe lemon w smaku jak zwykłe ogórki. ale za to ładnie wyglądają ;p



kalarepki dzielnie owocują.

groszek się postarał mimo bardzo późnego siania. ale jakoś nie mam teraz na niego weny... prawie go nie jem...


 no i parę innych moich warzywnych dzieci...

 


 a teraz hicior z dzisiaj! dostrzegłam całe 4 arbuzowe dzieci! :) mam nadzieję, że dojrzeją ;D



SZOPKO-GARAŻ:
tutaj ostatnio bardzo dużo się dzieje.... mianowicie porządki, zagospodarowywanie przestrzeni, więc zajęć mam trochę ;D
nie dość, że robię porządki, to jeszcze pomału nabiera to wszystko ładu i składu - pierwsza szopka jest bardziej techniczno-narzędziowa, druga będzie pod ogród (tutaj nawet zaczęłam znosić takie płyty chodnikowe jako posadzka, ale niestety dałam rade tylko 5 szt przytachać... o resztę muszę poprosić miejscowych siłaczy...), a trzecią zagospodarowałam pod kątem końskim.
poza tym bawię się śrubkami, piłką do drewna, wkrętarką i całą masą innych rzeczy ;p jednym zdaniem: zaprzyjaźniam się z moim warsztatem ;p
do tego zalicza się też moja już prawie tygodniowa przygoda z oczyszczaniem szafki metalowej z resztek starej farby i przygotowywanie jej na nowe malowanie. na razie mam z grubsza oczyszczone wszystkie 4 strony, ale muszę niestety dokładniej poczyścić wszelkie wgniecenia, kanty, itd.

KWIATY żyją swoim życiem. jedne kwitną, inne przekwitają. nie mam na nie czasu. ale co jakiś czas zajdę do nich i sobie z nimi pogadam ;p

DROGA: współpraca z drogowcami i zarządem dróg powoli chyba zaczyna jakoś się prostować. jutro mają mi już zacząć robić wjazd. plan odprowadzenia wód opadowych tez już opracowany - trwają negocjacje. trzymajcie kciuki, żeby poszło po mojemu ;p





a poza tym to w niedzielę pierwszy raz ległam się na słońcu ;D a co tam... w końcu leniwa niedziela też musi być;p no i ta bladość moich nóg już mnie samą przeraża ;p



niedziela, 29 czerwca 2014

ogród warzywny :)


oficjalne zakończenie ogrodu warzywnego ;D zdjęcia jeszcze z wczesnej wiosny! teraz jest tam już bujniej ;D

lewa strona:

1. arbuz bingo + rodzynek brazylijski + topinambur;
pod płotem posadzone: papryczka ostra x2 + stewia + gynostemma + ziele oliwne + bazylia bananowa + bazylia cytrynowa + szczaw

2. kapusta pekińska hilton + rzodkiewka sopel lodu + kapusta pekińska bristol + rzodkiewka silesia + kapusta pekińska różne + rzodkiew
+ bazylia tulsi + szałwia muszkatołowa + rukola

3. ziemniaki irys

4. groszek iłówecki + marchew okrągła

5. ogórki rufus , dalila, lemon, melonowy, biały

6. pietruszka cukrowa, halblange i alba

7. ziemniaki irys


prawa strona:

1. ziemniaki irga

2. truskawki + kalarepa biała i czerwona

3. marchew lenka + por

4. cebula dymka czerwona carmen, biała i żółta wolska

5. pomidory malinowy olbrzym + cebula żółta sturon

6. sałata czerwona + rukola + pomidor bawole serce + roszponka

7. burak czerwona kula + śnieżna kula + cylindra + egipski + koper włoski

8. cebula i marchew - naprzemiennie
cebule: torunianka żółta, alibaba biała, globo żółta, scarlet czerwona, sochaczewska żółta, agostana biała, supra żółta
marchew: flakkeese, lenka, berlikumer, amsterdam, dolanka, karotella, pierwszy zbiór

9. cukinia astra j.zielona + soraya c.zielona
10. cukienia atena żółta + di nizza małe
11. kabaczek złoty ceppelin + dynia danka polka
12. patison polo + disco

13. pomidor czarny książę + seler korzeniowy +kalarepa biała + rzodkiew runder schwarzer + rzodkiew biało-czerwona + boćwina kolorowa + brukselka + koper ambrozja + sałata rzymska + rzepa de nancy + pasternak + brukiew nadmorska + brokuł cezar + jarmuż czerwony i zielony + cebula dymka biała



poniedziałek, 23 czerwca 2014

wiosenne barbecue...

no i jest! stało się! pierwsze grillowanie mam za sobą :) no i wynalazłyśmy nową super miejscówkę... pod wiśniami... szum drzew... lekka bryza... to był strzał w 10!




no ale niestety... żeby był odpoczynek musi być i praca ;D
moje dwie dzielne dziewuszki w akcji!
ale żeby nie było że kogoś wykorzystuję... ja w tym czasie kopałam! :)





i voila! gotowe ;D
ogród warzywny ;D


:)