piątek, 24 lipca 2015

chlip chlip... rzeczywistość....

heh... długo zajęła mi decyzja czy pokazać to, co dzieje się teraz na Moim Małym Miejscu Na Ziemi...

czarna rozpacz... :(

ale już niedługo... już niebawem...


chwila prawdy







i moja rabatka kwiatowa...








zagajnik iglakowy






i jeszcze takie o.








ale... ale... dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą... prawda....?? prawda...?!



wtorek, 5 maja 2015

krzaki cz.3

W ogrodzie dalej pracowicie, i dalej krzaczkowo.


"zagajnik iglakowy"

 Zrobiłam tymczasowy "zagajnik iglakowy". po prostu powsadzałam gdzie w miarę mi pasowało parę iglaków. Niech mi tu przetrzymają wiosnę i lato a jesienią już pomyślę dokładniej co i gdzie i jak mam je ulokować.



w ten oto sposób dorobiłam się:


sosna himalajska x2





sosna kosodrezwina odm. pumillio x2




cyprysik groszkowy baby blue




modrzew japoński x2




żywotnik zachodni reinhold




jałowiec łuskowaty holger





potem dosadziłam jeszcze szczodrzeńca białego. początkowo planowałam go przy bzach, ale był tak mały, ze bałam się że wszechobecny podagrycznik dobierze się do niego i go pochłonie bez reszty... więc szczodrzeniec to tam w ogóle jest tylko na przetrzymanie.



na koniec podosadzałam jeszcze jałowce płożące 6 szt. też na przetrzymanie, w międzyczasie dostałam od sąsiadki lilie i 2 złotliny.









"szkółka krzaczkowa"

oczywiście mam kupione jeszcze inne krzewy ozdobne.
w "szkółce" na przyjęcie i przesadzenie czekają:
-tamaryszek drobnokwiatowy
-budleja davida mix
-jaśminowiec wonny
-lilak biały
-wierzba całolistna hakuro-nishiki
-śnieguliczka "pink"
-dereń rozłogowy
-dereń biały
-pięciornik krzewiasty "red"
-pięciornik krzewiasty "pink"




Od znajomej z niemiec dostałam gałązkę tej leszczyny poskręcanej, turecka się ona chyba nazywa. nie wiem czy się przyjmie czy nie. wsadziłam w ziemię - zobaczymy. podlewałam ją, pączki rozwijały się dalej więc mam małą nadzieję, że sobie poradzi...




a potem jeszcze któregoś dnia w biedronce wypatrzyłam lilaka "krasavitsa moskvy" przepiękna odmiana, więc musiałam ja kupić!
do tego w ogrodniczym deutzia/żylistek w liczbie 2 krzaków i krzewuszkę red.
no i skoro to młodnik krzakowy, to przesadziłam tu lilaka którego w zeszłym roku kupiłam od pani na rynku. ale jakoś nie wiem czy on przeżył... żadnego listka, a niby w  środku jeszcze żywy.

więc ostatecznie wszystko wygląda tak:





"warzywnik"

żeby nie było, że tylko krzaki ozdobne mi w głowie, to dodam, ze skopałam i wsadziłam 2 rządki cebuli dymki - czerwonej i żółtej ;p

i wsadziłam kolejne rosliny, tym razem drzewa... Morwa biała i czarna i kasztan jadalny.




no to teraz trzymamy kciuki. ile się dało, tyle podlewałam. teraz już jestem wyjechana i roślinki muszą radzić sobie same. niech wygra silniejszy!






Ale tam będzie fajnie ;D

niedziela, 3 maja 2015

krzaki - ciąg dalszy...

wiosna mija mi pod znakiem krzaków ;)

"trawnik artystyczny"

mój "trawnik artystyczny" przechodzi wlaśnie swoje pięć minut uwagi. dzieje się z nim i w nim dużo różnych rzeczy.
pierwsze co to posadziłam sobie na granicy coś w stylu różanego żywopłotu. nie do końca jest to ostateczna moja wizja, bo pierwotnie miał wyglądać trochę inaczej, ale nie będę się czepiać-żywopłot wsadzony, podlewany i wszystkie róże maja się dobrze, poza jedną. niby mizerna ale gdzieś tam dostrzegłam jedno oczko, które chce chyba wypuścić jakąś gałązkę, więc kibicujemy ;)



no i mój płotek zaczyna być coraz bardziej kolorowy ;D cebulowe pięknie go rozweseliły :)
oczywiście, wiem, trawa nieskoszona... ale nie to jest teraz ważne ;p





rabata kwiatowa

na rabacie kwiatowej niewielki ruch z nowościami - dosadziłam tylko 2 krzaki tawuły japońskiej "Goldflame". poza tym kwitnie i pieknieje wszystko pozostale ;D







klomb przy "kuchni"

tu w środku powsadzałam lilie które miałam z zeszłego roku i te co dokupiłam teraz. mam nadzieję, że miejscówka im się spodoba i pokwitną sobie



a z tyłu, w tle, posadziłam sobie krzak bzu lilaka - taki blado fioletowy kolor. jak się rozrośnie to zakryje mi tą wstrętną ścianę, chyba że wcześniej powstanie tu moja hacjenda ;p
tymczasem trzymam kciuki, zeby krzaki się przyjęły i trochę mi zasłonibyły co nieco.




bzowy zagajnik

wracając do bzów - uwielbiam je. ich wygląd i oszałamiający zapach. a że w zeszłym roku nakopałam trochę bzów, to powsadzałam je sobie przy drodze. krzewki się przyjęły, niektóre już maja pączki i tylko czekać do pełnego rozkwitu ;D
pomiędzy bzami wsadzone zostały jeszcze jaśminowiec i kalina. te są słabsze niż bzy, ale też sobie radzą.





to by było na tą chwilę tyle... chociaż mam jeszcze parę rzeczy do pokazania ;D

ale tam będzie fajnie... :)