odpowiedź na poprzedniego posta. tak, załapałam bakcyla.
kolejne eksperymenty. jeszcze nic nie wiem o tym czy udane :) wszystko szczelne :)
EKSPERYMENT 1:
banan + kiwi - po prostu rozgotowane, z cytryna i niewielką ilością cukru
EKSPERYMENT 2:
dżem z bananów, białej czekolady i kurkumy. w przepisie była 1 łyżeczka kurkumy, ale ostatecznie nie wiem czy to nie za dużo i czy nie zdominowało to smaku banana i czekolady. zobaczymy któregoś pięknego zimowego wieczoru :)
EKSPERYMENT 3:
banan z kakao, nutella bananowa. jak zwał tak zwał, ale przepis banalny. banan i kakao. i trochę soku z cytryny i trochę cukru. :) początkowo miała byc mniejsza ilość, ale rzuciło mi się za dużo kakaa i trzeba było złagodzić smak. wiec trzeba było dodać jeszcze bananów. ale zima długa. nie zmarnuje się :)
EKSPERYMENT 4:
masło bananowe z kokosem i białą czekoladą. hmmm....
najpierw rozgotowałam wiórki z wodą, potem posmazyłam w rarnuszku banany z sokiem z cytryny, na koniec dałam 1op cukru wanliowego i czekoladę białą. i do słoików. pierwotnie były dwa słoiki, ale jeden zlitował się nade mna i nie zaciągnął przy pasteryzowaniu, więc do niedługo pożrę. tak po prostu, bez skrupułów :) ależ ze mnie bestia :)
a oto pamiątkowe zdjęcie rodzinne :)
bo już niebawem przejdą do historii. o ja zła, o ja niedobra. haha.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz