oczywiście korzystając z tego, że mam już jakoś urobioną ziemię, zaczęłam tworzyć mój warzywnik...
na pierwszy rzut poszło sadzenie ziemniaków... i normalnie to takie fajne było je sadzić, ale ponieważ robiłam to już wieczorem, i byłam już lekko padnięta, to normalnie nie mogłam się doczekać, kiedy ten worek się skończy... a on był jak bez dna ;p
ale summa summarum ziemianki posadzone! 1 worek - odmiana Irga.
w kolejce czeka jeszcze 1x Irga i 3x Irys. ale to już później...
taram.... i tak oto moja pierwsza rabata warzywna powstała!
siatki oczywiście wyznaczają na razie granice rabatki i służą jako ochrona przed psami...
fajowo coooooo.......?
Ano fajowo !!! Chyba połaszę się na troszkę pyrków.Pyszne są takie młodziutkie prosto z pod krzaczka.
OdpowiedzUsuń