przez cały tydzień ogarniałam cały ten tył
na zmianę z pogodą... jak nie padało, to szłam kopać i sadzić roślinki, a jak
padało to szłam do auta i szperając w książce, wymyślałam gdzie co posadzić, i
czy akurat marchewka lubi się z groszkiem ;p;p
a tu zdjęcie mojego poletka buraków pastewnych... a niech koń też ma coś z ogrodu ;p na razie posadziłam tylko trochę. tak naprawdę, to mogłabym to wszystko burakami obsadzić. ale wiadomo, na wszystko trzeba czasu. a tego to mi ostatnio brak... :/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz