więc czas na porządki...
w piątek miała być koparka, ale nie wyszło. za to wykopałam wszystkie bzy i posadziłam do "poczekalni". dołączyło jeszcze do tego część malin...
musiałam je przesadzić, bo nastawiałam się, ze jednak koparka mnie odwiedzi. a robiąc tam, gdzie planowałam zniszczyłaby mi zarówno bzy jak i malinki. więc akcja ratunkowa musiała następować szybko... szkoda tylko, że jednak koparki nie było ;p
no nic. drzewko-krzaczki mają się na razie dobrze. mam nadzieję, że sobie odpoczną i że jak trafią już na właściwe miejsce to bujnie odwdzięczą się kwitnieniem i owocami ;D
"poczekalnia" na razie tylko z jeżynami i mahoniami.
"poczekalnia" w pełnej krasie... hehheheh, moja szkółka drzew i krzewów ozdobno-owocowych ;p
jest tam 10 dużych krzaków bzu.
8 średnich
i około 20 takich tyci tyci. jak wyrosną to fajnie, jak nie to trudno...
no i malinki. w sumie już sama nie wiem ile ich tam było, ale myślę, że z 15-20 to raczej jest. i to jeszcze nie wszystkie wykopałam ;p
mam jeszcze plan wykopać to: czy ktoś wie co to jest....? ładnie wyglądają jego czerwone gałązki :)