więc określenie dżungla to nie do końca takie egzotyczne. wszelkie drzewa które rosną na tej działce porastane są przez takie dziwne długie lekko zdrewniałe liany. nie wiem co to jest, ale z cholerstwem trzeba się tak siłować. bo nie dość, że samo w sobie jest ciężkie do wyrwania, to jeszcze łączy się z innymi i tworzy takie typowe liany. wrrrrrr.....
no i znowu porównanie do zeszłego lata. a jest to ważne o tyle, bo jak zobaczycie na następnym zdjęciu, była tam szopka-niespodzianka :) szopka -widmo :P
tralalala :)
widok na "plac". też już coraz bardziej przejaśniony...
widok na "pastwisko" - tutaj doskonale widać, dokąd ono sięga. szopka pod prawą strzałką w miejscu gdzie jest strzałka stoi już na naszym kawałku. taka mała "samowola" budowlana :P
widok z ulicy... widać oczywiście w jakim pięknym sąsiedztwie jesteśmy - pomnik przyrody :)
widok z ulicy na część gdzie stanie stajnia angielska z padokiem...
no i widok z ulicy na plac.
panorama na plac:
no i ogólna panorama na "część końską":
:) ja tam jestem heppi i mam naprawdę powera, by jak najszybciej to ogarnąć :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz