piątek, 7 lutego 2014

stajnia z padokiem... - snucie planów ;D

taka jest rzeczywistość...

widok z ulicy. budynek z prawej (ten bliżej) planuję rozebrać. co do budynku z tyłu mam plany...


widok od "środka". szopka i jej odległość od murku. 




a teraz moje marzenia...

całość powierzchni chce wykorzystać na zorganizowanie padoku, takiego małego wybiegu. na czas kiedy mnie nie będzie, albo kiedy trzeba będzie dać trawie odpocząć, albo na noc będę zamykać konie na takim małym wybiegu, by były zawsze "pod ręką"...

moja wizja jest mniej więcej taka:







początkowo chciałabym postawić koniom taką wiatkę przeciw wiatrom, deszczom, słońcu i całej reszcie rzeczy które mogłyby sprawiać im dyskomfort ;p
konie miałyby do niej swobodny dostęp, wchodziłyby i wychodziłyby kiedy tylko miałyby ochotę...






później (bliżej zimy) chciałabym to trochę zabudować... przynajmniej jedną "klapę" drzwi... i powstałaby taka skromna wersja stajenki...





w międzyczasie chciałabym zrobić zadaszenie dla koni, że mimo jak boxy byłyby zamknięte, to miałyby się gdzie schować, albo po prostu żeby zrobić wnękę na jedzenie...





a ostatecznie chciałabym im stworzyć coś takiego ;D




marzenia są po to, by je spełniać... :)


no i pamiętajcie.... "tu na razie jest ściernisko, ale będzie moje małe Las Pegaz" :)



1 komentarz:

  1. Fajowsko, wersja ostateczna mi się podoba, a i krok po kroku droga do niej przemyślana ;)

    OdpowiedzUsuń