środa, 12 marca 2014

leniwa niedziela... leniwy poniedziałek...



niedziela leniwa. w sumie nawet się nie przebierałam. chodziłam sobie tylko po terenie, rozmawiałam sobie z sąsiadem. użyczyłam im trochę ziemi na ogródek. tylko na ten rok, a w następnym zobaczymy...

w poniedziałek miałam "koniarza"-gościa. monia k. trochę mnie podbudowała ta wizyta. że moje plany jednak zmierzają w dobrym kierunku :)

i jak to ze mną bywa. niedzielne plany co do usytuowania ogrodu warzywnego spełzły na niczym. w poniedziałek zmieniła mi się już wizja... :P w końcu kobietą jestem :P

początkowo chciałam oprawiać ten odcinek gdzie wcześniej uprawiali ludzie. ale potem sobie pomyślałam, że przed sadem zrobiłabym sobie takie małe grządki. a teraz to już w sumie sama nie wiem :P chyba muszę się jeszcze z tym parę nocy przespać ;p



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz